Agga tyle, że Ady nie zostawiam wrzeszczącej w łóżeczku. Jak widzę, że przysypia to ją zostawiam. Jak płacze to wracam, poprawiam smoka, głaszczę po głowie i jak widzę, że się uspokaja to wychodzę. Jeśli natomiast rozwrzeszczy się zupełnie to biorę na ręcę, chwilę przytulam i próbuję odłożyć...