Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
To naprawdę jest przesada. że tez sie takie rzeczy dzieją u nas bezkarnie. tutaj przynajmniej wszystko dobrze się skończyło. nie wiem, jak wypada wycena spółek które są powiązane ze szpitalami i samych szpitali, ale tak dłużej to wszystko nei pociągnie. a najgorsze jet to, ze cierpią na tym...
Na tym modelu wyglądają dziwnie, jakoś tak nieforemnie. jak masz możliwość przymierzyć, to zrób to, jeśli będą pasować, to same w sobie są całkiem fajne.
Z tego co wiem, wiele kobiet po porodzie najlepiej czuje się w pozycji bocznej, jednak jest to raczej sprawa indywidualna i sami powinniście ją wypracować. najlepiej jednak zacząć od tej.
Niestety, nie mogę ci jeszcze udzielić rad z własnego doświadczenia :(
Wasze opowieści są bardzo budujące. Dobrze coś takiego poczytać, bo tyle sie słysz, jak to po porodzie nie można sie kochać, bo boli, bo niedobrze, bo coś tam. A tu proszę - wciąż można sie cieszyć seksem.
Ja jeszcze przez to nie przechodziłam, ale budzi to moje obawy. Dobrze, że założyłyście ten wątek, bo trochę mnie wasze historie pocieszają. Przynajmniej wiem, czego się spodziewać i jak to może wyglądać :)
ja się własnie przykładam do rozpoczęcia starań :) niby już decyzję podjęliśmy, ale jeszcze nie możemy się za to zabrać (a jak się zabieramy, to wciąż z zabezpieczeniem).
Ja mogę polecić bardzo dobry psycholog dziecięcy. Wrocław jest dość spory i ciężko znaleźć sensownego psychoterapeutę. Dla zianteresowanych podaję adres
ul. Mierosławskiego 8/3, 51-682 Wrocław
tel. 51 526 99 64
Fajny pomysł, ładne tatuaże pokazujecie. ale sama chyba nigdy bym sobie nie zrobiła ;-) ale ja zawsze byłam strachliwa i nawet nie zainwestowałam bym w złoto, choć podobno zysk na złocie jest pewny :-)
może pokażecie więcej zdjęć swoich tatuaży zrobionych z myślą o swoich bliskich?
Dokładnie się z tym zgadzam. Większość problemów z akceptacja siebie jest raczej w nas, niż w naszym wyglądzie. Jeśli sobie to uświadomimy, będzie nam łatwiej zaakceptować zachodzące w nas zmiany.