Powiem Wam szczerze,że po inf gdzieś tak w maj, czerwiec naprawdę było ciężko, chyba początki depresji, bardzo dużo płakałam, chodziłam ciągle smutna, ale ogarnełam się, zaczęłam sobie wmawiać, że trudno tak musi być, zaczęłam szukać zalet takiego życia, męża siostra urodziła córeczkę, a ja nie...