reklama

Kto po in vitro?

reklama
Anett a adopcja zarodka? Albo dawczyni komorki? Bo bo co iui jak za male pecherzyki nawet przy stymulacji? To tylko moim zdaniem strata kasy a lekarka chyba nie ma innego pomyslu skoro tak zaproponowsla. Moze zmienic lekarza?
problem leży w tym że jest ich tak mało. Chyba faktycznie brak juz jest rezerwy jajników... Adopcja.. nie wiem czy dała bym rade..
 
Ja wlasnie doczytuje bo zjadlam sniadanie i zasnelam i obudzilam sie chwile temu cala spocona ze bylam na jakiejs wycieczce i byly tam osoby ktore znam (nawet kolezanka z liceum z ktora nie mam kontaktu) i wszystkie bylysmy po ivf. I ja mowie ze tak mocno krwawie ze cala podpaska w krwi az przeciekla i za chwile znowu do wc i plakalam ze juz po wszystkim i ze ja @ po prostu dostalam potem bylam u kuzynki w rodzinnym domu (tez mieszka za granica) i u niej w wc i dalej krew... i sie obudzilam...
A mi dla odmiany śniło mi się przytulanko. Takie delikatne bo wiedziałam, że jestem po operacji, ale i tak to był piękny sen...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry