reklama

Kto po in vitro?

Już po wizycie.We wrześniu jak pojawi się @ zaczynam przygotowania do criotransferu.Leki ktore mam włączone to estrofem i encorton.W dniu criotransferu ma być podany intralipid.Żadnych badań immunologicznych nie zlecał,chyba stwierdził, że nie ma czasu i standardowo włączył te leki.Na relanium lekarz się nie zgodził,mówiąc, że kumuluje się w organizmie i jest niewskazany w I trymestrze ciąży.Mam mieć podane dwa zarodki, a tylko tyle mam zamrożonych.Nie wiem czy to cykl sztuczny czy naturalny?Zapomniałam spytać z wrażenia...
 
reklama
Kochane, wróciłam z kontroli no i po tym puregonie i menopurze dawki po 150 nie urosło nic więcej :( :( ani jeden dodatkowy pecherzyk!! Jak to wgl możliwe?!
Czyli mam tylko wyhodowane 2 pecherzyki..Nie ma sensu ich nawet mrozić i robić ponownie stymulacji żeby nazbierac jajek...Jeden ma17 a drugi 12. Endometrium piękne 10mm ale co z tego...
Ginek zaproponowała mi inseminacje.... Mój mąż ma problem z plemnikami nie dosc ze mało to jeszcze nie wiążą się z hialuronianem, więc wydawało by się że inseminacja nie ma sensu ale w drugiej strony udało nam się kiedyś naturalnie...
Ehh nie wiem już co robić po tej IUI.
Ginek podejrzewa ze AMH tak drastycznie spadło,że nic już nie rośnie jeżeli chodzi o pęcherzyki...
Przykro mi.
Nie wiem jaka decyzję bym podjęła na twoim miejscu...
Inseminacja tańsza ale in vitro większe Szanse nawet z dwoma komórkami
 
reklama
Ja wlasnie doczytuje bo zjadlam sniadanie i zasnelam i obudzilam sie chwile temu cala spocona ze bylam na jakiejs wycieczce i byly tam osoby ktore znam (nawet kolezanka z liceum z ktora nie mam kontaktu) i wszystkie bylysmy po ivf. I ja mowie ze tak mocno krwawie ze cala podpaska w krwi az przeciekla i za chwile znowu do wc i plakalam ze juz po wszystkim i ze ja @ po prostu dostalam potem bylam u kuzynki w rodzinnym domu (tez mieszka za granica) i u niej w wc i dalej krew... i sie obudzilam...
Jejku Dziewczyny przezywacie chyba te nasze ostatnie krwawienia
Ale sny są na odwrót
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry