Moja szwagierka, z którą mieszkam na jednym podwórku też nie dawno urodziła. Cieszę się jej szczęściem. Widziałam cały jej przebieg ciąży, pomagam w opiece przy maleństwie ale niestety jest to dla mnie bardzo ciężkie. Ale trzeba jakoś udać że jest wszystko ok. Co ja mogę innego zrobić.