• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
Mam nadzieje bo to co przeżywałam do wczoraj to była meczarnia. Mąż mówił mie myśl i nie spiesz sie z testowaniem ale jemu to tak łatwo jak masz bóle miesiaczkowo jak przy pierwszym transferze.
Normalne. Ja tez testowalam i testowalam.
Najwazniejsze ze jest pozytyw!
Jak badalas w piatek bete to tak naprawde dzis powinnas powtarzac. Wiec idz jutro powtorz zeby mozna bylo ocenic przyrost bety.
 
reklama
Hej wszystkim! :-)
Trzymam za was kciuki i doskonale rozumiem ! Ja akurat leczę się w PAN klinice w Niemczech. Jestem po pierwszym transferze 2 blastocyst (21.02.) - krotki protokół poprzedzony 3 tygodniami zażywania antykoncepcji. Czas dłuży mi się niemiłosiernie! Mamy z mężem wrażanie, że minął już co najmniej tydzień, a to dopiero 4. dpt. W dzień transferu złapało mnie dodatkowo przeziębienie :-/ pierwsze od roku... Akurat teraz! Ale może to niczego nie przesądza... Mam nadzieję. Pozdrawiam serdecznie! :-)
Witaj.Napewno to niczego nie przesądza.Mnie dzień po transferze złapało przeziębienie i trwało tydzien.a okazało sie że transfer udany.Potem co jakis czas przeziebienie mnie łapało jak nigdy -zero odpornosci ale wkoncu odpuściło...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry