Nasz wózek na dzielni robi furorę, o ile jak znajomi się zatrzymują, żeby pogratulowac, to jest miłe i normalne, ale jak obcy ukradkiem zerkają do wózka, to mnie już wkurza. Nie wierzę w jakieś przesądy, ale nie dziwię się, że ludzie te czerwone kokardki wieszają.