Lekarz przekonał mnie, żebym poszła do pracy, ze względów psychicznych.
Poza tym on mi to tłumaczy tak, że do poronienia i tak dojdzie jeśli organizm odrzuci zarodek z powodu wad genetycznych. A jeśli zarodek jest ok, to praca nie zaszkodzi. Zresztą pytał mnie co robię, a że moja praca nie jest...