ojej przykro mi, że nie mogłaś widywać swoich coreczek, nie wyobrażam sobie żebym miała teraz nie widywać swoich, codziennie dowożę im swoje mleko,wiec będąc tak blisko tymbardziej nie wyobrażam sobie, na szczęście u nas restrykcje nie są aż tak drastyczne. Jak się mają teraz Twoje córeczki...