Byliśmy u fizjoterapeuty, napięć ponoć nie ma. Ale masz rację, odkąd trzymamy tak jak babcia, to jest lepiej. Ogólnie wydaje mi się, że jest trochę lepiej, ale to się okaże dopiero, kiedy zostanę z synem sam na sam. Póki co jest w domu mąż.
Może to o to chodzi, że jak wiem, że nie jestem sama...