kivinko - właśnie i ten ból mnie stresuje, ale najbardziej, czy będę miała pokarm, żeby mała nie płakała z głodu, czy jak nawał będzie to będę umiała sobie poradzić, żeby do zapalenia nie doszło, mateeeeeeeczko już nie tragizuję, bo mnie stąd przegonicie, niestety ja trochę panikara jestem stąd...