One to z pewnością próba sił. Ja miałam od 3 miesiąca życia córci rehabilitację 2-3 razy w tygodniu.. Wózek, pieluchy, cycowa była ale później już słoiczki z przecierami, cały ten majdan zapakuj, wyjdź, wróć.. Nie znosiłam tego. Pół roku tak się bujałyśmy z małą, mąż w tym czasie pracował i to...