Pisałam już w wątku o wizytach, ale napiszę i tutaj: jutro rodzimy, znaczy "cesarkujemy się"! Trzymajcie kciuki i myślcie ciepło. Wszelkie formy wsparcia w każdych ilościach mile widziane.
Nie wiem jak to będzie z netem w szpitalu, więc możliwe, że odezwę się dopiero po powrocie. No chyba, że...