ŻonaA, macie problem. I to nie jest tak, że ktoś Ci go wpiera na siłę, choć Ty się wzbraniasz rękami i nogami. To, co dzieje się z Twoim mężem, to jest właśnie alkoholizm. I nie ma tłumaczenia, że to jedna szklaneczka, że to dobra whisky, że to drogi alkohol z wyższej półki. Teraz wystarcza...