pracowałam za młodu, że tak powiem, w herbaciarni, też nie wolno było usiąść, koleżanka w 7 miesiącu pracowała i też cały czas na nogach, paranoja jak dla mnie. teraz na szczęście pracuję siedząco, za to często mamy nadgodziny no i ciągłe nagabywanie mailami służbowymi, nawet w weekendy /: