Hmm u mnie to samo..mąż pracuje od rana do samego póxnego czasem wieczora.Tłumacze mu co jest nie tak,ale on chce zapewnić tam dobry byt.Mamy dom na wykończeniu i potrzebne sa pieniązki,ja to rozumiem tylko wydaje mi się że on nie rozumie co w życiu ważniejsze.Dokładnie tak jak wy jestem cały...