Wiem, że to nie pocieszenie, ale pamiętaj, że heetsy są mocniej uzależniające, palimy praktycznie samą nikotynę, więc też gorzej jest rzucić. Ja paliłam też heetsy przed ciążą, trochę od męża, kilka dziennie, rzuciłam jak się dowiedziałam, że jestem w ciąży, ale też nie było to proste.