Mój syn pił z butelki w szpitalu tuż po urodzeniu. Potem nie było takiej potrzeby i kiedy w końcu musiałam wyjść na dłużej, właśnie ok. 3 godziny, podjęliśmy próby picia z butelki. Nie udało się. Nigdy nie załapał, płakał, połykał powietrze, nie dał rady wypić całej porcji.
Kiedy wyszłam do...