Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
jestem już uodporniona na wybryki... mój starszy syn to dopiero ancymon... tydzień bez odwiedzenia nauczycielki w szkole jest tygodniem straconym. Wymysla przeróżne głupoty, a potem musi sie z tego tłumaczyć. Na szczęście nie szkodzi ani sobie ani innym- ma tylko wybujałą fantazję! tak wiec...
u mnie dość ciepławo... dzieciaki całe dnie na podwórku.... szczególnie ten najstarszy!
a ja czuję sie na razie dobrze.. choć już dawno powinnam leżać i wypoczywać.. ale tak sie póki co nie da żeby zały czas leżeć.. a dzieciaki już mało miejsca mają... ale poki jeszcze sama sie poruszam jest...
cześć dziewczyny.. u mnie wszystko ok... nie pisałam ale na bieżąco was podczytywałam.. teraz coraz mniej czasu, zwłaszcza gdy mąż wyjechał.... ja trochę chorowałam (kosma przywlókł Anginę ze szkoły) ale dzis juz jest w miare lepiej... na szczęście bliźniaki nic nie zdążyły podłapać...
i...
narysowałam.. a raczej zakupiłam w sklepie duże postacie kreskówek (takie na kalce) poodbijałam naścianę i wzięłam sie za malowanie.... nawet dośc ładnie to wyszło.. tylko co z tego że najmłodsze akurat miały wenę i zdążyły je pomazać po swojemu... :szok:... w tym tygodni wezmę sie za mycie...
u nas tez w miare ciepło.. dzieciaki prawie cały dzień pod chmurką przebywają.... ja natomiast leże i leczę jakieś choróbsko mi sie przyplątało i próbowałam przez 3 dni zwalczać.. na szczęście dziś jest lepiej ...
parę dni temu skończylismy malować obrazki w pokoju małych.. dzis wstaję a całe...
Madzia zdrowie dla wszystkich.... :tak:
LILIANA... ja miałam ten problem z balem przebierańców dwa tygodnie temu.. fascynacja mojego Kosmy nie pokrywała sie z rzeczywistościa.. i wyszło że być trzecim Zorrem w klasie... ale ważne że się wybawił...
U nas w miarę spokojnie.. zęby na razie nie...
wszystkiego naj.. z okazji rocznicy... ps... przepraszam że spóźnione.. ale szczere... :-)
witam.... i ja....
A ja od wczoraj leze.. coś mnie wzięło na skurcze i muszę teraz zwolnić tempo... trochę sie przeraziłam.. ale na szczęście nie muszę sie kłaśc na oddział... chyba że jakby co.. tfu...
dziękuję dziewczyny.. za wszystko...:-)... na razie to sie obijam od lekarza do lekarza, z przerwami na szpital... teraz mam tylko leżeć i wypoczywać.. ale same wiecie że przy dzieciakach sie nie da...
wy mi nawet o dentyście nie wspominajcie... ja jak ja.. ale Kosma to będzie chyba miał uraz...
tak to jest.. jak po ciąży nie karmi sie dziecko, powraca do leczenia przerwanego ciążą.. i ciaża wielopłodowa gotowa.... a gin nas ostzregał.. że jest wysokie ryzyko... :tak:.... że jakieś neurony poprzecierały slady ( bla bla bla- takie lekarskie dyrdymały)....a my chwila zapomnienia i...
a to ja wam nie pisałam jeszcze? chyba tylko na cxerwcówkach 2009 sie wywnętrzniłam i oczywiście na blogu... .. i chłopaki i dziewczynka.. wreszcie...ale nie polecam w tak krótkim czasie zachodzić w ciążę... :szok:
u nas cisza, spokój... błogostan.. po wczorajszych ekscesach nocnych, gdzie nie spali aż do rana (dopiero o 7 rano zasnęli) dzisiaj bliźniaki sie uspokoiły.. a wszystko przez Kosmatka.. tak ich na wieczór rozbawił że z wrażenia nie mogli zasnąć....dzisiaj śpią w oddzielnych pokojach i nie ma...
to też zależy od organizmu i przyswajalności glukozy.. ja zawsze słodziłam herbatę bardzo duzo.. a test miałam wykonywany w etapie nadsłodkości, tak ze mnie zemdliło powaznie.... gdybym ograniczała cukier to pewnie inaczej bym to przechodziła.... sama wiem, bo jak przesłodze sobie .. to potem...
u mnie blixniaki też nic nie rozumieją i nawet ich nie zmuszam nie opowiadam.. są jeszcze za małe.. wiedzą tylko tyle- i oto jest wielki bek- że mam juz nie nosi ich... o matko.. istna wojna sie wtedy rozpętuje...
nie przejmuj esie poradzisz sobie... ja tez miałam obawy... Bo mój Kosma to taki synuś mamusi był.. nic poza mną nie widział.. czasem to nawet do sklepu nie mogłam wyjść bo był ryk na całe miasto,....
i bałam sie jak to będzie przy porodzie... szczególnie że wiedziałam że na paru dniach sie nie...
dlaczego za szybko powiedziałas... ? ja swojemu synowi powiedziałam praktycznie zaraz jak sie dowiedziałam.. uczestniczył we wszystkich usg.. ojciec mu wytłumaczył co i jak... prowadził ze mną albumik z całej ciąży... był wniebowzięty.... taki starszy brat z niego teraz jest.. ale też miał parę...
dziewczyny swietnie.. ale coś z tym jest, że całkiem inaczej zachowujemy sie przy pierwszy dziecku, a inaczej przy kolejnych.. przynajmniej ja tak mam...
a wogóle cześć dziewczyny.. wita potrójna matka... :-).... w czerwcu urodzi sie kolejne... starszy pogodzony z sytuacją.... juz raz byłam w...
współczuję.. ale głowa do góry.. będzie coraz lepiej. napewno cos znajdzie szybko...
ja do gina dopiero za dwa tygodnie.. po ostatnim incydencie- gdzie chodzilam co tydzień.... teraz troszeczkę "spuścił mnie ze smyczy".... test glukozy miałam wykonywany.. choć u nas nie zlecaja go wszystkim...
Mi tez siebardzo podobają.. miałam problem.. bo jak w Polsce mieć dzieci o takich imionach.. ale nie planujemy powrotu do Polski, wiec na anglojęzyczne państwa w sam raz....
dla chłopaków są: Chase, Kieffer i Noah
dla dziewczynki: Liwia, Chloe... zobaczymy....
wczesniej mielismy problem.. bo szukaliśmy imion (tak jak pisałam) dwujęzycznych... teraz będą tylko imiona amerykańskie....
skurcze- to brak magnezu.... koniecznie lekarzowi trzeba powiedzieć...
.. ale z tymi imionami to jest kłopot... w ostatniej ciąży.. jeszcze w dwa tygonie po porodzie nie mielismy imion.... nie umieliśmy sie zdecydować.... teraz postanowiliśmy wybrac za wczasu... troche mieliśmy problem.. bo...
ja służę pomocą.. wiele z dzieciakami przeszłam.. ui jeszcze ogrom przede mną....
nie masz sie co martwić dasz radę... najwyżej będziemy sie wspierać... internetowo... :-)
u mnie dziś spokój... choć opiekunka nie przyszła dzis... no coż choroba nie wybiera.... na szczęście teściowa dzis...
może planować to nie planowaliśmy.. tak szybko.. ale wpadka była niezła.... w domu same chłopaki... cała trójka... mam teraz cichą nadzieję dla równowagi same dziewczynki... :-)