Ja jak rodzilam tomoj M oczywiscie byl przy porozie, ale potem lezalam na sali z taka babka, ktora normalnie tak mnie rozbawila... Rodzila oczywiscie sama, nie pozwolila, zeby jej partner przy tym byl, i po samym porodzie tez nie zgadzala sie, zeby do niej przyszedl. Myslalam, ze umre ze...