Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
mój syn na poczatku tez jadl pepti, ale strasznie wymiotował. do tej pory jest na nanie wazy 6,750 , pani pediatra zaleciła wprowadzac nowe pokarmu grubasowi ponieważ już dawno podwoił swoja mase urodzneiową (2,800) Póki co jemy kleik kukurydziany a dzis dostał troche jabłuszka
zmieniłam mleko na bebilon pepti i jestem zachwycona. problemy z brzuszkiem odeszły w niepamięć. dzidzius sie najada, robi 3 kupki dziennie , juz nie takie twarde. nawet puszczanie bąków nie sprawia mu wiekszego problemu. ja tez jestem juz spokojniejsza. widac żelazo zawarte w nanie szkodziło małemu
ja tez karmie butelka, daje mleczko nan1. dzisiaj mielismy troche gorszą noc bo maluszkowi nie chcialy gazy odchodzic. jest przepajany koperkiem . o 6 rano zrobil kupke, ale brzusio dalej meczy. zastanawiam sie czy to od mleka. maly od poczatku był karmiony sztucznie
Ja przytylam w ciązy 19 kg, tydzień po porodzie zgubiłam 16kg. Teraz już nie mam żadnej nadwyżki, jedynie sflaczala skórę na brzuchu z masą rozstepów. ja akurat zawierałam duzo wody
no ja niestety nie karmie piersią. mam bardzo silną anemię, zaraz po porodzie straciłam 16 kg i niestety caly czas chudne. mój organizm nie wyrabial przy karmieniu, więc przezucilismy sie na butelke
ja też odradzam poród na piotra skargi. opisałam cały w wątku lutówek. tez meczyli mnie 14h przeklinali i mieli pretensje, że nie moge urodzic.. później z opieką po porodową tez było ciężko...szczerze mówiąc nie polecam
no to i ja opowiem swoją historie.w środę 24.02 siedziałam przed komputerem i pisalam na forum jak to bym chciała juz urodzić. byla godzina 14 . nagle cos dwa razy trzasnelo i polecialy mi wody. zadzwoniłam po męża i za pół godziny bylismy już w szpitalu. na izbie szybkie przyjęcie no i...
dzisiaj popadłam w histerie nie mogąc załozyc butów. mam tak nogi spuchnięte, że nawet moge wyjść z domu. jestem zdołowana. nie wiem ile jeszcze wytrzymam. ciagle płacze...porpostu mam dosyc
a ja tez bylam dwa dni temu na ktg, skurcze leciutkie, szyjka dojrzała, rozwarcie na 1,5 cm. cały czas odchodzi mi czop , ale żadnego plamienia nie ma. chyba też bede marcówką:(
też u mnie nie działa, nie wiem czemu. chociaż przyznam szczerze, że dzięki męzowi czuje się 100% kobietą. myślałam, ze przyspieszy porod ale chyba jednak nie.
ale najdziwniejsze jest to , że bez problemu wytrzymujemy jakies 36 tygdoni, a kieyd juz wiemy, że mozna rodzic to czas ciągnie się niemiłosiernie...czuje sie jak małe dziekco, które z niecierpliwościa czeka na wymarzony prezent.