Luizka, nawet nie jestem w stanie wyobrazic sobie, co musieliście przejść... Mam dreszcze na samą myśl, łzy same cisną się do oczu. Ale widać, że jesteś silną kobietą , Piotruś ma cudowną mamę. Trzymajcie sie ciepło i duuuuuuużo zdrowia dla synka, a dla Ciebie jeszcze więcej siły.