Straszna tragedia ....
ja w takich chwilach,kiedy dowiaduję się o śmierci młodej osoby,myślę,że to maleństwo nauczy się żyć bez mamy,mąż pewnie kiedyś ułoży sobie życie...a ona nie zobaczy już nic,nie poczuje,nie uśmiechnie się,nie przytuli,przytulona nie będzie....Jeśli tak jest jak piszecie...