U nas też rozmiar 86 króluje ;) chociaż bluzki na lato kupuje 92. Najgorsze są spodnie bo na długość dobre a w pasie luźnie dobrze że jest pielucha to nie spadają. U nas masakra też jest z powrotem do domu, muszę go przynieś i ryczy. A dziś w ogóle to masakra przy takiej pogodzie, świruje w domu...