Witam kobietki!!!
Noo aleście się rozgadały wczoraj późnym wieczorkiem, a ja około20 wyłączyłam kompa, bo widziałam, że cicho się zrobiło i jakoś tak pusto. A tu parę godzin później już gwarno:-)
kasia.natka, z moją wczorajszą temp, to ja tak właśnie myślałam,że nic mi nie da takie mierzenie. No ale jak ja taka nie zdyscyplinowana jestem, to mierzę sobie kiedy sobie przypomnę. Ale teraz to i tak nic z tego, zostaje tylko czekanie. A Ty ile masz do testowania??? Bo brzózka to już lada dzień.
zuzanko, jak tam??? przytulanki były wczoraj???;-)jak tak, to zaciskam wszystko co mogę, żeby były owocne!!!!!!!!!!!!!!!!
kok.o, kasia.natka ma rację, powiedz,że miałaś zabieg, a ludzie w pracy jak są na tyle inteligentni i taktowni, to powinno im to wystrczyć i nie bedą się dopytywać. Ja bym tak zrobiła.
Oki, idę na jakieś śniadanko.
Aha, mierzę temp!!! jeszcze nie wstałam z łoźka, to dobry moment no i póki co, to 36,8. Lekko spadła po owulacji, ale nie sugaruję się tym, bo nie mierzę systematycznie. Co ma być, to będzie. No i pobolewa mnie nadal. Wczoraj jak zamilkłyście, to ja poczytałam inne fora, i na jednym dziewczyny pisały własnie, że miały takie bóle i gin powiedział, że to po jajeczkowaniu, a za parę dni okazało się, że były w ciąży i ten ból swiadczył o zagnieżdżaniu się zarodka. No zobaczymy czy i ja potwierdzę tą opinię:-)
Do poźniej Kobietki!!!!! Miłej soboty dla wszystkich!!!!