Hej Dziewczynki,
Niedawno się ogarnęłam, całą noc burza była, deszczysko i grad i ciągle się budziliśmy i tak na dobre to po 8mej zasnęliśmy z Olciem

Potem segregowałam jeszcze rzeczy do wyrzucenia bo dzisiaj ostatni raz przyjeżdza śmieciara z firmy śmieciowej i nie wiadomo co potem tzn kiedy i jak gmina zacznie to ogarniać:-) Pewnie zawalą nas tu sterty pieluch do czasu następnego odbioru ;-)
kasica - no dziewczyny już wszystko napisały... Jest lepiej, więc no stress , zadbaj o siebie i Adama i &&&&&&&&&&&&&&&&&
zuza kurczę, tak to jest z tymi dziadkami, ja też wiem, po prostu to wiem, że przed wyjazdem coś się będzie z nimi działo - nie ma tak żeby wszystko było super

Dziś mam rocznicę jak mi matka dziadków wystawiła pod płotem, brrr , jak sobie przypomnę to aż mi się słabo robi;-)
katiuszka - z tym jedzeniem to dokładnie tak jest jak napisałaś , ale ja bym nie dawała mleka od razu - odczekaj z godzinkę może :-) A na obrusy trzeba uważać, niestety już na wszystko trzeba uważać teraz u mnie bo jest powoli wszędzie a co to będzie jak zacznie się przemieszczać na dobre. Ostatnio siedział sobie na foteliku do karmienia w bezpiecznej odległości od firanek, a mamy takie tzw makarony. Chwila moment, patrze a on już trzyma pęk tych sznurków w garści i żuje ten kurz
Ani@k - łączę się z Tobą w niechęci do pomidorowej ,bleee, Niech żyje ogórkowa i żurek !!!
Oj muszę kawę, ale wrócę
