zuzka możemy podać sobie ręcę

u mnie też pomidorówka

:-)
kasica nie raz pisałyśmy Ci, żebyś trochę odpuściła, przynajmniej tak "na zewnątrz", żeby chociaż tego Adama tak nie stresować. Może te problemy z nasieniem to od stresu? nie mówię absolutnie, że przez Ciebie, ale wiesz...może on to bardzij jeszcze przeżywa niż Ty, ale dusi w sobie i odbija się to tak na nim? masz szczeście, że masz takiego męża!!! bada się kiedy tylko chcesz, sam od siebie proponuje, zjada co tylko trzeba. Zapytaj resztę dziewczyn jak to było u nich. Ja Ci napiszę, że mój raz się tylko badał, a poszedł jak już był przyciśnięty do muru!!! mój lekarz powiedział, że mnie przebadał jak się dało i teraz musi mój M. mieć badania nasienia, żeby wiedzieć czy mnie faszerować lekami czy to z nim może być coś nie tak...a wiesz ile się nagadał! że
na pewno jemu nic nie jest, bo on wie!!! po co w ogóle się badać, po co ma jeść witaminy, a po co fajki i piwko rzucić? wiesz jaka to była walka?!!! już mi rece nieraz opadały, bo ja walczę, szukam sposobów, ziółka mi Muma wysyłała, żeby coś robić, a nie siedzieć z założonymi rękami...a on mi takie problemy robił!!! uwierz...z tymi podejściem jak mój M. miał to śmiało mogę powiedzeć, że to była podwójna walka. Nooo a jak się okazało, że ma dobre wyniki, to dopiero się nasłuchała

tak więc, musisz dostrzec, że Adam sie stara, że chce tego dziecka tak samo jak Ty, ale ciągłym dołowaniem i martwieniem się nic nie pomagasz. Wiem, że łatwo się pisze...ale trzeba spróbować, bo na dłuższą metę tak się nie da żyć.
Zuzanka Ci to napisała. Jakby ona tak podchodziła do tego, to daję sobie rękę obciąć, że źle by to się skończyło i dla niej i dla ich małżeństwa. No to tyle co chciałam rzec...
zuzanka matkooo kupa kasy...myślałam, że może chociaż IUI jest bezpłatne
Aleksis chyba pisała, ze w NIemczech nie musi nic płacić, nie? tutaj to samo. Nawet In Vitro jest za darmo. eeehhhh nasza kochana Polska....
