tere fere
Fanka BB :)
kok.o nie nadążam za Wami i głupio już mi było pisać, gdy nie doczytywałam wszystkiego.
Teraz więcej się nudzę bo mam grzecznego Timka w domu (Tymek, tylko tak go nazywam).
katiuszka, to chyba nawet lepiej to karmienie, po wprowadzeniu papek.W sumie powoli zaczyna jeść jak porządny chłop.:-)Troszkę rzadziej, a dużo. Ja witamine D3 daję jak mi wpadnie w ręce. Czasem codziennie, czasem co 2-3 dni. Jak mi się przypomni.
Różne szkoły są w różnych krajach, tak położna mówiła i ani tu ani tu dzieci nie chorują więcej czy mniej. Więc podeszłam do tego na luzie. 
Mojemu małemu też się pocą i rączki i nóżki
. Mokre non stop, tylko jak śpi to ma suche. Na szczęście nie śmierdziu****ą.
No Tim się nauczył tak ładnie spać. O 8.00 to dla niego skoro świt. Śpioch malutki. Boję się właśnie zębów, co będzie.
Ja pytałam pediatry, to mówiła, że jeśli widać, że ból dziąsełek się powoli rozkręca, to od razu zapodać, bo później to już kaput, nie pomoże tak jak powinien paracetamol. No i podawać zawsze kiedy bolą.
Ja też się boję samolotu.
Lecę na jesień z Tymkiem na wakacje
i zawsze jak leciałam w samolocie i były jakieś dzieci, to płakały. Ciśnienie w uszach im doskwiera ponoć. Tego się boję.
Muma a widzę, że u Ciebie zęby idą beż większych problemów?!
kasica :**** przytulas, czasem potrzebna jest taka awanti,
żeby oczyścić duszę.Ja lepiej się czuję kiedy wygarnę swoje myśli w twarz, pokłócę się na ostro, to wtedy jakoś jest lepiej. Pamiętaj, że po burzy zawsze wychodzi słońce...
Ani@k no długo by o nim pisać moja droga.;-)
Trafił mi się egzemplarz jak z reklamy na tą chwilę.:-) Jest bardzo grzeczny, płakał w swoim życiu tylko 3 razy, tak to troszkę pomarudzi. Za to jest koszmarnie radosny i okropna gaduła. Śmieję się, że politykiem będzie, albo śpiewakiem,
bo tylko słyszy muzykę i już "uuuuuu,eeeeee,iiiiiii". Ładnie mi śpi póki co. Kładę go koło 20.30-21,30 to śpi do 5.00-5.30 zajada butle i dalej kima do 8.30-9.30. Ja się wyszykuję, umyję zębole, ubiorę, to on się budzi...no i gada, gada, gada... Hihihihihi


Teraz więcej się nudzę bo mam grzecznego Timka w domu (Tymek, tylko tak go nazywam).katiuszka, to chyba nawet lepiej to karmienie, po wprowadzeniu papek.W sumie powoli zaczyna jeść jak porządny chłop.:-)Troszkę rzadziej, a dużo. Ja witamine D3 daję jak mi wpadnie w ręce. Czasem codziennie, czasem co 2-3 dni. Jak mi się przypomni.
Różne szkoły są w różnych krajach, tak położna mówiła i ani tu ani tu dzieci nie chorują więcej czy mniej. Więc podeszłam do tego na luzie. 
Mojemu małemu też się pocą i rączki i nóżki
. Mokre non stop, tylko jak śpi to ma suche. Na szczęście nie śmierdziu****ą.
No Tim się nauczył tak ładnie spać. O 8.00 to dla niego skoro świt. Śpioch malutki. Boję się właśnie zębów, co będzie.

Ja pytałam pediatry, to mówiła, że jeśli widać, że ból dziąsełek się powoli rozkręca, to od razu zapodać, bo później to już kaput, nie pomoże tak jak powinien paracetamol. No i podawać zawsze kiedy bolą.

Ja też się boję samolotu.
Lecę na jesień z Tymkiem na wakacje
i zawsze jak leciałam w samolocie i były jakieś dzieci, to płakały. Ciśnienie w uszach im doskwiera ponoć. Tego się boję.Muma a widzę, że u Ciebie zęby idą beż większych problemów?!

kasica :**** przytulas, czasem potrzebna jest taka awanti,
żeby oczyścić duszę.Ja lepiej się czuję kiedy wygarnę swoje myśli w twarz, pokłócę się na ostro, to wtedy jakoś jest lepiej. Pamiętaj, że po burzy zawsze wychodzi słońce...
Ani@k no długo by o nim pisać moja droga.;-)
Trafił mi się egzemplarz jak z reklamy na tą chwilę.:-) Jest bardzo grzeczny, płakał w swoim życiu tylko 3 razy, tak to troszkę pomarudzi. Za to jest koszmarnie radosny i okropna gaduła. Śmieję się, że politykiem będzie, albo śpiewakiem,
bo tylko słyszy muzykę i już "uuuuuu,eeeeee,iiiiiii". Ładnie mi śpi póki co. Kładę go koło 20.30-21,30 to śpi do 5.00-5.30 zajada butle i dalej kima do 8.30-9.30. Ja się wyszykuję, umyję zębole, ubiorę, to on się budzi...no i gada, gada, gada... Hihihihihi


Ostatnia edycja:

aaa przypomniało mi się, ze pisałaś, ża mama znowu w natarciu??? matkooo jedyna...myślałam, że już odpuściła...i już rok minął jak była ta akcja z dziadkami pod Twoim domem? eeee ale ten czas leci...dobrze pamiętam jak o tym pisałaś..a tu już rok zleciał
, ehh smutno jakoś
boże gdyby dokładnie rok temu nie wypisała sie z tego szpitala bo miała podobne objawy to może już byśmy byli rok do przodu, eh Ci starsi ludzie, nie reformowalni
i tą 
A o co chodzi z tym szukanie syna lub córki? USG?