Witaj Dagus,
To fakt fajno ze tu z nami jestes, ja tez trzymam kciuki za Was
To fakt fajno ze tu z nami jestes, ja tez trzymam kciuki za Was

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

,na razie mało minęło czasu. A przełożeni faktycznie beznadziejnie postapili, kurcze. Dobrze by było jakbyś mogła jeszcze trochę popracować na zwolnionych obrotach.
Został pochłonięty prawie cały przez nas i naszego psiura
Ja nie potrafię odmawiać, szczególnie gdy nie jest to polecenie a prośba
Jak sobie pomyślę ile razy pracowałam za innych nic z tego nie mając (no może poza wrzodami żołądka
) to mnie złość na samą siebie ogarnia. Oczywiście przełożeni mnie chwalą i na tym się kończy a ewentualne premie i tak równo rozdzielają pomiędzy pracowników.Teraz też słyszałam, że jestem wspaniała, niezastąpiona itp...oraz ,że przez te dwa tygodnie nie mogli sobie poradzić
Dziwne,że prawie 200 osobowa firma nie może sobie poradzić bez szeregowego pracownika
Frazesy i tyle.
Najeczko a Ty jak się czujesz
Witam serdecznie
Potem będę brała inne cuda ale to mdopiero po nastepnej wizycie. Mój mąz kochany ma ciut lepsze wyniki plemniczków i choć i tak sa grubo poniżej normy to jest najlepsza wiadomośc
Buziaki.
Bądź
strasznie się cieszę, że jest poprawa i wyniki nie nie są złe:-) a do bromergonu niestety trzeba przyzwyczaić organizm, chociaż ja znoszę go wyjątkowo dobrze, a jaką dawkę bierzesz? no i trzymam kciuki mocno we wtorek! daj znać po wizycie koniecznie! ściskam mocno!:-)
szczególnie przy takiej pogodzie
śnieg z deszczem, zimno, wiatr..tragedia! pocieszam się tym, że od czwartku mam urlopik, a w piątek lecimy z mężykiem do Paryża na weekend
bilety czekają od listopada
Ja staram się pozytywnie myśleć, bo tylko to pomaga przetrwać trudne chwile i jeżeli sama sobie nie pomogę to nikt tego niestety za mnie nie zrobi.Ściskam Cię z całych sił 
Lekarz sie nie przejął i działacie dalej, to bardzo dobrze! Też trzymam kciuki za wtorkową wizytę!
Ja czuję sie lepiej, nastawiam sie pozytywnie i bardzo czekam na wizytę u ginki, jeszcze 9 dni.
Musiałaś być nieźle zmęczona skoro tak padłaś w opakowanku spać
Ja niestety od momentu zajścia w ciążę mam zupełnie na odwrót. Nie mogę zasnąć o normalnej porze, a jak już mi się uda to bardzo późno, za to ze wstawaniem mam ogromny problem i czasem śpię do 11
A był ze mnie raczej ranny ptaszek
, ja niestety jeszcze miesiąc muszę czekać na mężula:-(. No i ten weekendowy wyjazd do Paryża, super! Bawcie się dobrze:-):-):-) A z tą różnicą w działaniu luteiny to chyba sposób podawania nie ma dużego wpływu, to chodzi raczej o kwestię wchłaniania leku przez organizm. Z tego co zdołałam się dowiedzieć to dopochwowa luteina jest podobno najlepiej przyswajalna. Ja miałam bardzo niski prg na początku ciąży stąd te końskie dawki i ten sposób podawania.
A optymizm...no cóż ja myślę, że drzemie w każdej z nas, tyle że są dni lepsze i gorsze, bywa... Ale najważniejsze, że potem i tak zawsze wychodzi słońce:-)
A prolaktynka skoczyła, bo pewnie zbyt przejęłaś się ostatnio, to niestety "hormon stresu" jak pieszczotliwie nazywał go mój gin. Ale ja nie brałam bromergonu, bo w/g niego jest dość nieciekawie tolerowany przez kobiety zwłaszcza i dostawałam coś w zamian, i brałam po 1/4 tabletki na tydzień więc było to dla mnie duże ułatwienie, ale za cholerkę nie mogę sobie przypomnieć nazwy tego leku...:-( Tyle, że ja miałam potwornie zawyżoną prolaktynę. Ale jak będę w przyszły poniedziałek na wizycie to zaglądnę w kartę i się dowiem;-) Tym czasem nie dawaj się złym myślom, bo teraz to już będzie na pewno tylko lepiej:-)
.
:-). Ja do dzisiaj mam wspaniałe wspomnienia z grudniowego pobytu w Paryżu;-).
. 