Co do kubków niekapków, to przy Piotrku byłam nimi bardzo rozczarowana, przetestowałam z bratowa chyba wszystko co sie dało i każdy był do bani. żadnego nie moge polecić.Z aventa się lało, dziecko nie chciało ciągnąć, kubka ze słomką nie dało się doczyścić, nuk i najzwyklejszy też poszły w śmietnik. Lepiej szło nam picie ze zwykłego kubka i przez słomkę.
Przyznam się, że moje dziecko do 2 lat 2xdziennie piło kaszkę i mleczko z butli w ilości 300ml i nie uważam żeby mu to jakoś zaszkodziło. Kaszka w miseczce jedzona była przez godzinę w minimalnej ilości, mleko w kubku wylane, a tak w parę minutek butla pusta, dziecko zrelaksowane szło grzecznie spać. Zęby ma piękne, nic mu się nie psuje, a z budowy przecinek, więc raczej się nie przejadał. Tym razem, nie zamierzam szaleć z żadnymi kubkami niekapkami, spróbuje jeden, jak nie spełni swojej funkcji nie będę robić nic na siłę. wszystko w swoim czasie
Kupki Bartek robi różne, żalezy co zje. Jak obiadek jest z marchewką, to pomarańczowe, jak bez to zółte, kiedy wcina borówki czy jagody kupa jest prawie czarna
