reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

24-latek zatrzymany, ale to 11-letnia dziewczynka poniesie największe konsekwencje. Co o tym myślicie?

Już odpowiadałam, ale odpowiem ponownie.
To, że ktoś udostępnia swoje zdjęcie publicznie, nie oznacza, że automatycznie zaprasza do oceniania swojego wyglądu. Można dzielić się sobą w sieci, bo ma się coś do powiedzenia, chce się pokazać siebie, swoje życie, emocje — i nie trzeba przy tym godzić się na krytykę czy komentarze o wyglądzie.
Ludzie mają prawo do wyrażania siebie bez obaw, że zostaną ocenieni lub wyszydzeni. Wrzucenie zdjęcia nie zdejmuje z innych odpowiedzialności za to, co piszą. Za niemiłe komentarze nie odpowiada osoba publikująca zdjęcie, tylko osoba, która je zostawia.

Nikt nikogo nie zmusza do komentowania. Jeśli nie masz nic życzliwego do powiedzenia — możesz po prostu przewinąć dalej. Dlaczego na ulicy nie wypada podejść do obcej osoby i skrytykować jej wyglądu a w internecie już tak??

internet, który miał być ułatwieniem życia, stał się dziś poważnym zagrożeniem, zwłaszcza dla dzieci… właśnie przez brak empatii, krytykę i bezrefleksyjne komentarze. Może czas to przemyśleć…
No taka prawda to co napisałaś. Brak jest empatii teraz.
Kiedyś to nie było takiego jadu i hejtu. Teraz dzieci są tak upokarzane w internecie, że niektóre tego nie wytrzymują i kończą swoje życie, popełniając samobójstwo.

Dlatego moje dziecko nie ma social medi. Ma prawie 11 lat i już Go tak uczyliśmy na to co się dzieje w sieci, że sam nie chce po prostu mieć tam kont.
 
reklama
No taka prawda to co napisałaś. Brak jest empatii teraz.
Kiedyś to nie było takiego jadu i hejtu. Teraz dzieci są tak upokarzane w internecie, że niektóre tego nie wytrzymują i kończą swoje życie, popełniając samobójstwo.

Dlatego moje dziecko nie ma social medi. Ma prawie 11 lat i już Go tak uczyliśmy na to co się dzieje w sieci, że sam nie chce po prostu mieć tam kont.
Nie zgadzam się. Kiedyś było równie dużo upokarzania dzieci przez inne dzieci, ale działo się to twarzą w twarz. Rodzice i szkoła bagatelizowali, bo "dziecięce wygłupy". Chłopcy bili i ciągnęli za włosy dziewczyny, ale to były "końskie zaloty". Dziewczyna z mojej klasy w gimnazjum chciała popełnić samobójstwo przez takie durne "końskie zaloty". Nauczyciel potrafił powiedzieć dziecku, że jest głupie i miał do tego prawo, bo to on był nauczycielem, a dziecko miało słuchać. Wszystko, o czym tu napisałam, wydarzyło się w szkołach, do których chodziłam, a mam 30 lat. Co może opowiedzieć starsze pokolenie?

To teraz jest większa świadomość i dostrzeganie w dzieciach ludzi. Młodzi żyją wirtualnie równie dużo, jak w fizycznym świecie, więc to wszystko przenosi się do internetu. Pewnie przez to jest większa świadomość problemu i w końcu chęć walki z tym hejtem.

@Bibi89 Ktoś dzieli się sobą, więc ktoś inny z tego korzysta. Też wyraża swoje zdanie. Określenie "brudne paznokcie", od którego wszystko się zaczęło, jest obiektywne. Możesz popatrzeć i sprawdzić, czy faktycznie takie są. To tak jak "masz czerwoną bluzkę". Określenie "brzydki ryj" nie ma nic wspólnego z obiektywną oceną i jest to tylko opinia. Która, swoją drogą, świadczy o osobie, która ją wyraża. Tak samo "jesteś gruba". Mówi to tylko ktoś, kto chce obrazić. Nikt nie powinien nikogo obrażać, ale samo wyrażenie swojego zdania nie oznacza obrazy.

Żyjąc w społeczeństwie jesteśmy i będziemy komentowani. Sami też komentujemy. Bo tak działa nasza natura. Od małego.
 
Skoro dla Ciebie określenie "brzydki ryj" w stosunku do człowieka jest normalne, to współczuję ludziom, z którymi rozmawiasz na co dzień.

Nie jest dla mnie normalne.
Ani na żywo. Ani w stosunku do zdjęć o internecie.

Współczuję ludziom. A przede wszystkim rówieśnikom Twoich dzieci. Bo to one dzięki mamusi będą uważały, że w internecie będą miały prawo obrażać i wyzywać pod zdjęciami kolegów i koleżanek. W końcu sami się o to proszą. Szczególnie jak zaginą 🤡
 
Już pytałam, ale zapytam ponownie. Jeśli dziecko, lub dorosły, samodzielnie udostępnia swoje zdjęcie na portalu, na którym może je zobaczyć i skomentować każdy, to po co to robi, jeśli sobie komentarzy nie życzy?
Udostępniasz dla wszystkich z opcją komentowania, ale nie chcesz komentarzy?

Udostepniam dla tej części rodziny/znajomych której nie mam w opcji "znajomi"

W przypadku zaginięcia dziecka - udostępniam, żeby wygląd dziecka był jak najlepiej odzworowany dla postronnych.

Nie po to by Mamusia z Pcimia pisała, że włosy brudne, dziecko grube i brzydkie.

Serio, nie wierzę w to że dorosłej kobecie, matce (sic!) prawie 3 dzieci trzeba to tłumaczyć 🤡

Powiem więcej obstawiam, że np przytoczona moja matka nie zdaje sobie sprawy, że są takie mamusie które tym czują się zaproszone do komentowania zdjęć moich dzieci. Bo jej po prostu w głowie się to nie mieści. Ale w sumie dzięki, może wreszcie coś do niej dotrze - że ludzie są z natury źli 🤷‍♀️ a nie dobrzy
 
Hejtowanie w internecie to jest przemoc.
Taka sama jak hejtowanie ma żywo.
Napisanie "masz brzydki ryj" a powiedzenie tego w twarz to dokładnie to samo.

I jeżeli ktoś uważa inaczej to jest po prostu głupi - choć cisną się tu na usta zupełne inne określenia. To nie jest w ogóle temat do dyskusji, że gdzieś można obrażać, komentować itd. a gdzieś nie.
 
Nie zgadzam się. Kiedyś było równie dużo upokarzania dzieci przez inne dzieci, ale działo się to twarzą w twarz. Rodzice i szkoła bagatelizowali, bo "dziecięce wygłupy". Chłopcy bili i ciągnęli za włosy dziewczyny, ale to były "końskie zaloty". Dziewczyna z mojej klasy w gimnazjum chciała popełnić samobójstwo przez takie durne "końskie zaloty". Nauczyciel potrafił powiedzieć dziecku, że jest głupie i miał do tego prawo, bo to on był nauczycielem, a dziecko miało słuchać. Wszystko, o czym tu napisałam, wydarzyło się w szkołach, do których chodziłam, a mam 30 lat. Co może opowiedzieć starsze pokolenie?

To teraz jest większa świadomość i dostrzeganie w dzieciach ludzi. Młodzi żyją wirtualnie równie dużo, jak w fizycznym świecie, więc to wszystko przenosi się do internetu. Pewnie przez to jest większa świadomość problemu i w końcu chęć walki z tym hejtem.

@Bibi89 Ktoś dzieli się sobą, więc ktoś inny z tego korzysta. Też wyraża swoje zdanie. Określenie "brudne paznokcie", od którego wszystko się zaczęło, jest obiektywne. Możesz popatrzeć i sprawdzić, czy faktycznie takie są. To tak jak "masz czerwoną bluzkę". Określenie "brzydki ryj" nie ma nic wspólnego z obiektywną oceną i jest to tylko opinia. Która, swoją drogą, świadczy o osobie, która ją wyraża. Tak samo "jesteś gruba". Mówi to tylko ktoś, kto chce obrazić. Nikt nie powinien nikogo obrażać, ale samo wyrażenie swojego zdania nie oznacza obrazy.

Żyjąc w społeczeństwie jesteśmy i będziemy komentowani. Sami też komentujemy. Bo tak działa nasza natura. Od małego.
To się nie zgadzaj.
Kiedyś jak tak było to rodzic do rodzica szedł na "skargę " a w internecie teraz każdy może być anonimowy i jedna osoba może nakręcić hejt wokół innej osoby właśnie poprzez wyzywanie , ubliżanie bo za gruba za chuda bo krzywy ryj itd.
Świat w internecie jest dużo bardziej niebezpieczny.
I młodzież nie żyje teraz więcej w realu tylko budzą się się i pierwsze co do smartfon do ręki.
 
To się nie zgadzaj.
Kiedyś jak tak było to rodzic do rodzica szedł na "skargę " a w internecie teraz każdy może być anonimowy i jedna osoba może nakręcić hejt wokół innej osoby właśnie poprzez wyzywanie , ubliżanie bo za gruba za chuda bo krzywy ryj itd.
Świat w internecie jest dużo bardziej niebezpieczny.
I młodzież nie żyje teraz więcej w realu tylko budzą się się i pierwsze co do smartfon do ręki.
"Kiedyś to były czasy"?

Jak ktoś był wykluczony, to wszystko jedno, czy ze smartfonem, czy twarzą w twarz. Co z tego, że rodzic poszedł do rodzica czy do nauczyciela, skoro jego dziecko i tak nie zostało zaakceptowane. Widoczna była przemoc fizyczna, ale na psychiczną nikt nie reagował.

Tak naprawdę w internecie każdego da się znaleźć. Ja tu sama z siebie napisałam tyle informacji, że jakby ktoś chciał, to by mnie zidentyfikował. Policja nie miałaby z tym najmniejszych trudności.

A to, czy nastolatek nie ma z kim wyjść na boisko, czy do kogo napisać, ma takie same konswkwencje.
 
Udostępnienie czegoś nie oznacza automatycznie przyzwolenia na ocenianie czy komentowanie, zwłaszcza w kwestiach wyglądu. Każdy ma prawo wyrażać siebie bez obawy przed oceną. Kultura wypowiedzi i wzajemny szacunek są ważniejsze niż poczucie prawa do komentowania.

Ja rozumiem, że każdy ma swoje zdanie, ale komentowanie wyglądu innych – zwłaszcza bez zaproszenia – nie jest ani uprzejme, ani potrzebne. Możemy być otwarci, ale też empatyczni
dzięki za ten komentarz !
 
Udostępnianie swoich zdjęć to właśnie zaproszenie do komentowania. Jeśli ktoś nie życzy sobie komentarzy, to po co udostępniać coś tam, gdzie każdy może to zobaczyć?
Każde zachowanie ma swoje konsekwencje. Ja dodając komentarz tutaj narażam się na nieprzychylne odpowiedzi. Czym to się różni od dodania zdjęcia na FB?
idąc tym tokiem myślenia…każde wyjście na ulice i pokazanie się ludziom zaprasza do komentowania naszego wyglądu ? Dorośli powinni mieć świadomość jak dużą krzywdę mogą w ten sposób wyrządzić i dawać przykład dzieciakom. Mnie strasznie boli takie komentowanie innych. Cały czas mam w głowie ostatnio udostępniony film z jednej ze studniówek i komentarze dorosłych ludzi, zwłaszcza kobiet na temat wyglądu jednej z uczennic. Strasznie to przykre…
 
reklama
idąc tym tokiem myślenia…każde wyjście na ulice i pokazanie się ludziom zaprasza do komentowania naszego wyglądu ? Dorośli powinni mieć świadomość jak dużą krzywdę mogą w ten sposób wyrządzić i dawać przykład dzieciakom. Mnie strasznie boli takie komentowanie innych. Cały czas mam w głowie ostatnio udostępniony film z jednej ze studniówek i komentarze dorosłych ludzi, zwłaszcza kobiet na temat wyglądu jednej z uczennic. Strasznie to przykre…
I idąc dalej tym tokiem myślenia, można komentować do woli, bo przecież wyszła na studniówkę, gdzie wiedziała że będą robić zdjęcia więc heja! Zaprosiła do komentowania 🤡

Naprawdę już brak mi słów w tej dyskusji … ale to nasze podejście daje przykład naszym dzieciom i mimo że na żadna refleksje drugiej strony już nie liczę to mogę to powtarzać jeszcze 3636528 razy. NIECH SIĘ WSTYDZI KOMENTUJĄCY A NIE OSOBA NA ZDJĘCIU.
Nie umiem tego już prościej napisać 😂
 
Do góry