reklama

5-latka,a jedzenie

Ewelka20

Fanka BB :)
Dziewczyny.Mam problem z moją córka i już go określam:Córcia nigdy nie miała problemu z jedzeniem,Zjadała wszystkie warzywa,mięso-no wszystko.Od jakiegoś czasu(długiego czasu) córka je suchy chleb np. z pomidorem-nie pozwala posmarować kanapki w ogóle niczym,na obiad zjada suche ziemniaki( albo z sosem-sosy uwielbia):mięsa nie zje,a żeby zjadła surówkę to muszą być koniecznie buraczki.Co do warzyw-już ich nie je,marchewka?zapomnijcie.
Doradźcie co mogę małej gotować,czym smarować chleb(sosy,majonez,prawdziwe masło,margaryna-wszystko odpada),bo już sama nie wiem,a nie mogę patrzeć jak zjada suchy chleb z pomidorem,czy wędlinką
 
reklama
Przeczekaj :).
to taka faza :).
Mojej kolezance pomoc pedagoga w przedszkolu zwrocila uwage, ze powinna dawac synowi urozmaicone kanapki, nie wiecznie chleb z pasztetem. Problem w tym, ze on nic innego nie chcial jesc. W rozmowie z wychowawca kolezanka zapytala, co ma zrobic z tymi nieszczesnymi kanapkami, skoro dziecko " ma faze" na pasztet i nic innego nie zje. Wychowawca rozesmial sie tylko i stwierdzil- " To i tak masz lepiej, bo moje dziecko przez pol roku jadlo jedynie kanapki z dzemem" ;).
A moze to "wina" kolezanek w przedszkolu ? Wiesz, jakie sa dzieci ;)- jedna powie, ze marchewka jest "fuj" i juz pol przedszkola marchewki nie je. Moja corka tak przestala na dlugi czas jesc zolte sery, bo kolezanki w przedszkolu autorytatywnie stwierdzily, ze zolte sery smierdza. Podpytaj, dlaczego corka tak nagle zmienila swoja diete. to duza dziewczynka, na pewno ci wytlumaczy przyczyny. A wtedy latwiej poszukac rozwiazania.
 
Mój syn też tak ma. Zanim poszedł do przedszkola był głodomorem a teraz ciągle je suchą bułkę ewentualnie jogurt owocowy. Inne rzeczy muszę mu sama dawać tzn. karmić, bo nie chce. Najdziwniejsze jest to, że w przedszkolu je wszystko.
 
U nas też właśnie jest tak samo.Jeśli nakarmię córkę,to zje wszystko(warzywa,ale mięsa dalej nie),a w przedszkolu nie ma w ogóle problemów z jedzeniem
 
Jesli w przedszkolu w ogole nie ma problemow z jedzeniem, to wcale bym sie nie martwila.
"Zdrowe dzie cko sie nie zaglodzi " ;)
A zmuszaanie przynosi odwrotny skutek
 
Zgadzam się z poradą happybeti. Skoro Twoja córka ma już 5 lat to może wystarczy szczerza i spokojna rozmowa? To może być najprostsze, a zarazem najskuteczniejsze rozwiązanie. Jeśli jednak to nie pomoże warto:
1. Skupić się na spożywaniu regularnych, ale małych posiłków (w odstępach około 3 godzin).
2. Zaangażować córkę w przygotowywanie posiłków, może np. przygotować i układać zastawę na stole lub pomóc "w kuchni" przy przygotowywaniu konkretnych potraw, dodatkowo warto chwalić dziecko ("Zobaczcie, jakie piękne i pyszne kanapki przygotowała dziś nasza Kasia") Dziecko lubi mieć poczucie sprawczości, lubi czuć się potrzebne i być chwalone .(Warto tu także zapytać się córki, co ona przygotowałaby i zjadła dziś na kolacje/śniadanie i w miarę możliwości wykonać taką potrawę)
3. Celebrować wspólnie z całą rodziną moment spożywania posiłków. (W tym momencie wszyscy siadają przy stole i zjadają posiłek) Istotną kwestią jest powiadomienie córki, że właśnie teraz jest czas na jedzenie i jeśli nie ma ochoty na jedzenie to następny posiłek będzie np. za 3 godziny. Nigdy nie pozwalamy dziecku podjadać między posiłkami, a już na pewno w sytuacji kiedy poprzedni posiłek nie został zjedzony. Nie ma sensu zmuszać córki do jedzenia - to może jeszcze bardziej pogorszyć sprawę. Ale warto uświadomić córkę, że skoro nie chcę teraz jeść to musi zaczekać, aż wszyscy domownicy skończą swój posiłek.
Powodzenia!
 
reklama
Tak jak mówią przedmówczynie pewna wybiórczość pokarmowa jest czymś normalnym u dzieci. Jeśli córka mimo to dostarcza sobie wszystkich niezbędnych składników, nie ma się czym przejmować. Warto też zabierać córkę na zakupy i pytać się jej czy miałaby ochotę spróbować czegoś nowego. Wiele dzieci jest bardziej skłonnych rozszerzyć dietę o to co same sobie wybiorą niż o to co podsuwają im rodzice.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry