cześć włączę się do dyskusji.
Zapisałam Konradka jako 6 -latka do szkolnej zerówki bo chciałam mu zaoszczędzić jeszcze rok dzieciństwa.
Od poniedziałku Konradek chodzi jednak do pierwszej klasy i jest bardzo zadowolony.
Mąz mnie przekonywał, żeby go przepisac a ja się upierałam zeby jednak zerówka. Wreszcie pojechałam sama rano zobczyć jak to wygląda i z jakimi dziećmi chodzi konrad, no bo tak wyszło, że M go woził na rozpoczęcie roku i potem na zajęcia. Co mnie zaczęło zastanawiać, to Konradek zaczął być bardzo niegrzeczny i jakiś taki zniecierpliwony. Faktycznie w zerówce sporo dzieci nie chodziło wcześniej do przedszkola i rano sceny płaczu itp. Był nawet chłopiec z końcówki roku, czyli nie skończył jeszcze 5 lat i kompletnie nie mógł się przystosować i siedział na zajęciach z mamą. Konrad dobrał się z kolegą który też już przerabiał zerówkę w przedszkolu i wyraźnie się nudzili i zaczęli rozrabiac. Jeszcze do tego przerabiali te same książki co w przedszkolu " razem w przedszkolu" i Konrad był znudzony, że łatwizna itp. Konrad już dobrze czyta i koślawo, ale pisze.
Decyzję o przepisaniu podjęłam od razu i w ciągu tygodnia udało się to przeprowadzić, włącznie z rozmowami z wychowawcami, pedagogiem i psychologiem w szkole.
Konradek jest bardzo zadowolony, wcale nie narzeka ze musi siedziec i pracowac, nie żałuje, że nie ma zabawek w klasie. Fajnie, bo nie przebieraja się w szatni tylko w sali mają wieszaczki i półki na przybory typu farby plasteline itp. zamiast jednego w-f maja basen i ( to już się okazał hit dla mojego dziecka- dzisiaj był

do tego dwa w-fy jeszcze, informatyka, 2xj. angielski i 2x religia.
Wiem , że moze być problem z gadulstwem Konradka, bo ( pewnie po mamusi) bużka mu się nie zmyka, ale nie sądzę, że dodatkowy rok w zerówce by to wyeliminował.
Mam nadzieję, że podjęłam dobrą dezycję z przepisaniem do 1 klasy, teraz miałam taką możliwość . potem z pierwszej do drugiej już by się nie dało.
pierwszaki przerabiają " Razem w szkole 1"