Muszę się Was spytać bo zwariuje już tyle stron internetowych przeczytałam i forum że mam burze mózgu. W pierwszy dzień 5tc od zapłodnienia na USG była widoczny malutki zarodek bardzo malutki ale był a na początku 6 tc tylko puste jajo. Powiedzcie mi gdzie się podziała ta mała kropeczka ? Zdanie ginekologa -bedzie mam się niczym nie przejmować bo to jest jeszcze wczesnie i że może aparat go nie uchwycil. Ja szybko pobiegłam do laboratorium i zrobiłam 2 badania hcg w 6 tc i 17.01 - 43414 a 19.01 -44099. Wyszedł za niski poziom wzrostu hcg. Brzuch owszem mnie pobolewa i to często ale nie są to jakieś tragiczne bóle. Nie plamie i tym się pocieszam. Natomiast czuję się strasznie słabo i momentami nie umie się podniesc z łóżka to są jedyne objawy ciąży bo piersi przestały mnie boleć w 5 tc a mdłości nie mam. Proszę poradzicie czy mam się naprawdę czym martwić. Dodam że 2 lata temu miałam łyżeczkowanie ale to dlatego że ciąża w 6 tc była obumarła.