reklama

A co z nasza waga?

Patri ja tez bym predzej mezowi uwierzyla niz kolezankom!!!!! ja zazwyczaj nie jem pozniej niz o 24tej ale dzis jakos mam ochote dodac sobie energii bo jakbym przypadkiem miala rodzic to sily w koncu miec musze;-) :tak: :-D
 
reklama
:-) Ostatnio zajadalam sie maslanymi buleczkami, tak wygladaja ja do hot dogow, sa pakowane po 10 chyba i maja w sobie 100 kilo konserwantow, bo waznosc ich jest chyba rok :-D :-D :-D Wiec moj luby po zniknieciu pierwszej paczki juz ich nie kupil nigdy :-/
Po naszej wizycie w meksykanskiej restauracji zostal mi w pameci smak salatki z sosem vinegret. I teraz jak szalona jem cos takiego: kapusta pekinska, plasterki surowej marchwi, cieniutkie i duze - jak chipsy, do tego papryka surowa, bywa ze seler tez w takich cienisich plastrach i wszystko to polane sosem vinegret, z takiej malusiej torebeczki - w proszku - Knora chyba. No po prostu miche taka zjadam az mi sie trzesa uszy. I milego tylko pytam czy ma ochote troche pojecs, zanim zniknie calkiem ta pysznosc w moim wnętrzu...
A o zaparciu po tym nie ma mowy :laugh2: :zawstydzona/y: :laugh2:
 
PATRI ja wczoraj tez kupilam takie maslane buleczki jak ty- opis zgadza sie w 100%- dle meza bo je bardzo lubi a poki co to on jedna zjadl a ja ze 4.....hi hi....
 
Susumali kochana, od nich to dopiero dupa rosnie :-D :-D :-D
Ale przyznaje, sa pyszne :-)
Idziemy spac Susumali !!!!! Wystarczy tego internetowania babyboomowania!!!!!! ;-)
Dobranoc :-)
 
A mnie się w ostatnich dniach zwiększył apetyt bardzo. Tak więc raczej mi kilogramów pod koniec przybędzie niz ubędzie:-) Ale co tam...trzeba korzystac póki mozna i wcinać to na co ma się ochotę. Potem trzeba będzie sobie odmawiać.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry