jo-anna-on
Pindory i godody
Na Nowy nadchodzący 2007 Rok wszelkiej pomyślności, hojności losu i fortuny, realizacji planów i zamierzeń. Wszystkiego dobrego!
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
.

. Przywiózł ją jakiś "prywatny" facet, który chyba pracuje dla poczty na umowę - zlecenie.
;-).
Daruś coraz cwańszy. Byliśmy na Jasnej Górze i Darusiowi bardzo podobała się szopka, zrobiliśmy kilka fotek zaraz wkleję. Coraz większy problem mam z powrotem do domu ze spacerku, Daruś nie chce wracać do domu, musze coś wymyślać żeby jednak poszedł, nie wiem co to będzie latem. Wczoraj teściowa przywiozła Darusiowi basenik, który kupiła w Tesco za 3 zł, szkoda, że nie wzięła dwóch, ale mówi, że i tak miała szczęście, bo ten był już ostatni. Dariuszka wczoraj też odwiedził Dawidek, nawet ładnie się bawili, ale Dawidek urwał lustereczko z samochodzika Dariuszka i Daruś po swojemu na niego wyzywał, ale to było śmieszne.




. Najpierw okazało się, że mi się przez balkon woda leje, musiałam koło północy ze szmatami i mopem latać. Potem koło czwartej coś nam walnęło w okno i myślałam że szyba poszła. A to tylko, "tylko", siding spod dachu zleciał. Cały czas piździało i piździ. A okna mamy od zachodu. 
:sick: