Cześć Asiu, mąż miał kilka dni wolnego. Ale ten urlop strasznie szybko minął. Do Zoo nie wybraliśmy się niestety (już nic nie mówię, bo nic mi nie wychodzi z tych planów)

Oczywiście tapetowania też nie było, przemyśleliśmy z mężem, że jeszcze zaczekamy, bo Daruś coraz większy rozrabiaka i nie wiadomo czy by nową tapetę nie pomalował, a szkoda by było.
Postaram się nie zniknąć, a net to mnie do szału doprowadza, chyba musiało dużo ludzi się przyłączyć, bo strasznie się zawiesza i prędkość coraz słabsza.
To gratulacje dla Ani, za pozbycie się pampersów.
Daruś też już w ciągu dnia z nich nie korzysta, ale do snu też mu zakładamy i na dłuższe spacery ( wsydzi się załatwiać na dworze, ale i to przezwyciężymy).
E to impreza na całego, a jak Ania po imprezie, zadowolona??
My planujemy urodzinki w gronie rodzinnym(chrześni, dziadkowie).
Nic nie wiedziałam o żadnym święcie pstrąga w Złotym Potoku

, to czekamy na fotki.
Adrianek rośnie jak na drożdżach, mamy nie odstępuje prawie cały czas na cycu wisi, już mu druga broda rośnie, mały łasuszek
Kurczę całe lato minęło, mieliśmy się spotkać, i co? Trzeba pomyśleć o tym spotkaniu jak najszybciej. Zobaczę w grafiku kiedy mamy sobotę, bądź niedzielę wolną to jeśli będzie Wam pasować to się spotkamy u Nas. Dam znać.
Pozdrawiam