Dziewczyny, jak wywabiacie plamy po tych jedzonkach??? Bo ja już mam trochę rzeczy do wywalenia z powodu plam np. po marchwi, które nie chcą mi zejść. Chyba będę karmiła Nikośka jak będzie na golaska;-) bo żaden śliniak tu nie pomoże. Jak młody zamachnie rączką to wszystko jest wszędzie
Chyba, że są takie ubranka -fartuszki do jedzenia?? Coś gdzieś takiego chyba obiło mi się o "oczy"...
ps. nie jestem pewna czy już gdzieś nie poruszałyśmy tego tematu. Jeśli ktoś wie gdzie to proszę o link.
Chyba, że są takie ubranka -fartuszki do jedzenia?? Coś gdzieś takiego chyba obiło mi się o "oczy"...ps. nie jestem pewna czy już gdzieś nie poruszałyśmy tego tematu. Jeśli ktoś wie gdzie to proszę o link.
nazywa sie Biotex (zielone opakowanie)....jest tez dobry do robienia nasiadowek w nim po nacieciu przy porodzie.
Tak wiec na razie daje słoiczki. Ale jak beda juz ladne warzywa i owoce zamierzam gotowac sama zupki...