reklama

Ach śpij kochanie ....

U nas jeszcze jakkos z tym usypianiem. ALe w nocy 5 pobudek naszczescie bez wraskow tylko jeki jeki i jeki. NIe wiem czy jej goraco bo co pobudka to cos pila. Spi sama w chlodnym pokoju w samym body. Spi z kolderka ale ona sluzy bardziej jako przytulanka :tak:
A w dzien spi super jak sie wyspi tyo sie obudzi i wola mnie i sie cieszy.
 
reklama
Ja kładę Julka na noc w cienkim pajacyku i bez żadnego przykrycia. Ma tradycyjnie pieluchę-przytulankę. Jakoś wydaje mi się, że w samym body byłoby mu chłodno. Ja z takich jak Joaśka, coś cieniutkiego ale do przykrycia muszę mieć nawet latem.
Ze spaniem jako tako nie ma problemu, bo nie muszę do niego w ogóle wstawać, jak się przebudzi znajduje smoka i kima dalej (moje plany z odstawieniem smoka odkładam z dnia na dzień na jutro). Tyle, że nie śpi tak długo jak zwykle, zwłaszcza w dzień, i potem marudzi.
 
No i dzisiaj położyłam Jagodę tylko w pieluszce.
I było lepiej - przynajmniej szybko usnęła i nie wierciła się (oczywiście jak już sie wybawiła do 23 ;p)
Przykryłam ją pieluszką i muszę powiedzieć, że nawet się nie odkrywała.
 
Victor ma obok taką narzutkę ażurkową robioną na drutach przez teściową mojej siostry i w nocy sam nieraz się przykrywa jak mu zimno.
 
A ja wczoraj wieczorem położyłam Inguchę w samym body ale rano chyba jej było chłodno, bo się obudziła o 4.40 i stwierdziła, że koniec ze spaniem:wściekła/y:. Na szczęście tatuch się nią zajął (tzn położył się z nią i spał a ona po nim skakała:-)) i moglam pospać do 5.30.

Chyba jednak będę jej zakładać ten cienki śpiworek tak jak dotychczas - zapinam jej tylko na ramieniu i całe ciałko ma wolne ale jak się rano przekrąci na brzuszek to plecki ma lekko osłonięte.

A poza tym, to chyba Inguch doszedł do siebie po tych wakacjach w Krynicy, bo uspokoiła się ze spaniem i od trzech dni usypia bez problemu:tak:. Ale zajęło jej to cały miesiąc:szok:. Jednak dzieci są bardzo skomplikowane - nie pomyślałabym, że taki 6-dniowy wyjazd tak ją wybije z rytmu.
 
U nas chyba troche sie poprawia (mam nadzieje) bo w nocy byly tylko 2 pobudki na picie. Nie dziwie sie jej bo w nocy spalismy z otwartymi wszystkim oknami i to nic nie dawalo.
A w nocy myslalm ze zawalu dostane, spalam dzis z Maksikiem przy duzym oknie otwartym. Ogladalam sobie tv patrze po poduszkach idzie jakis robal o matko beeeee chcialam go zlapac i mi uciekl pod glowe Maksia. Dobrze ze on spi twardym snem bo zaczelam go przezucac na druga strone zeby zlapac robala naszczescie sie udalo.
A u nas dzis chlodna az mi zimno sie zrobilo hehehehe
 
reklama
dobrze ze chociaz u was dziewczyny poprawilo sie ze spaniem ... bo u nas bez zmian ... nie dosc ze mala nie chce sama usnac to jeszcze od 2 dni ma pobudke zaraz po 5 ... a ja od 2 dni chodze na rzesach ...
mala u nas spi w takim pajacu bez stopek i na krotki rekaw ... na golaska jednak bym nie zaryzykowala ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry