reklama

Ach śpij kochanie ....

Ja nie mam problemu ze snem nocnym bo mała juz jak wyciągam z kąpieli to trze oczka i wie że zaraz będzie spanie. Jak tylko ją ubiorę w piżamkę kładę do łóżeczka daję butle, smoka, pieluszkę do łapy koo buzi, mała się odwraca na boczek i zanim dojdę do drzwi to już przeważnie śpi.
Za to masakrę jest zasypianie w ciągu dnia jak nie jesteśmy na spacerze. Musze Oliwkę bujać na rękach i to chodząć, jak tylko usiądę jest ryk. Ani razu sama nie zasnęła, a chodzi spać o stałych porach i myślałam że jak położe do łóżeczka dam smoka i pieluchę to ząłapie że ma iść spać, ale niestety nie - może któraś ma jakąś radę?
 
reklama
U nas pobudki ostatnio były przez zatkany nos katarem. Trzy noce przechlapane. Chodziłam nieprzytomna, Olek też był niewyspany. Treaz jest lepiej. Ponieważ Olek juz nie je w nocy postanowilam zakończyć karmienie piersią... Ale to na inny wątek...
 
Magdaleona moze problem tkwi w tym ze Oliwka moze kojarzyc zasypianie z butelka??Bo z tego co piszesz karmisz mala po kapieli tuz przed snem.no i moze dla tego sie buntuje w dzien bo butli oczekuje?A w nocy jak sie przebudzi to usypia sama czy dostaje butle??
U nas zadzialalo karmienie na godzine przed kapiela i po kapieli juz tylko klade do lozeczka i wychodze.Wiec i w dzien maly nie oczekiwal jedzenia ani lulania przed zasnieciem. Jakies dwa miesiace temu zaczal pieknie sam zasypiac w dzien.A przed tem roznie bywalo....

Irlandia ja tez myslalam o zamknieciu baru,ale jakos tak mi ciezko to idzie...:-(
 
BUBA ja już właściwie nie mam czym zarządzić. Pochwalę się, ale pewnie zapeszę, dziś Olo spał od 19:30 do 6:40 bez jedzenia i obudził się spokojny. Sniadanie zjadł dopiero o 8mej. W nocy obudził sie raz, ale go uspiłam. A jak popłakiwał to nie wkraczałam, usypiał dalej, więc pewnie mu się coś śniło...
 
Irlandia Teraz to juz bedzie coraz lepiej :tak: Osiagneliscie oboje ogromny sukces.Jeszcze momencik a nawet nie bedziesz musiala w nocy Ola pocieszyc bo jak sie obudzi to spokojnie zasnie ponownie sam :tak: Szczerze wierzylam ze wam sie udz no i dopingowalam oczywiscie!!
Bylam dzis z Frankiem u lekarza i slyszalam rozmowe pewnej mlodej mamy z lekarka.Mama przekonywala uparcie pania doktor ze jej dzidzia (6mcy)budzi sie w nocy z glodu na to jej pani doktor odpowiada ze polroczne dziecko ktore tak dobrze przybiera na wadze i jest zdrowe nie budzi sie z glodu tylko z przyzwyczajenia na to ona swoje ze z glodu na to pani doktor no tak,tak rzeczywiscie chyba wielki glod ja budzi,biedactwo zabidzone wg mamy a waga ponad 10 kg i zbraklo siatki centylowej.....:szok:
 
Irlandia - gratulacje:-). Też bym tak chciała, ale brak mi silnej woli. Ale i tak w nocy karmię tylko raz. Może dziś spróbuję tatę w nocy wysyłać do małego;-).
Dziewczyny, czy już odzwyczajacie dzieciaki od smoczków:confused:.
 
No właśnie te smoki... My już nocne karmienia zwalczyliśmy, ale niestety Julek w nocy jak się przebudzi i zachce smoka, to nie potrafi go sobie włożyć do buzi i trzeba interweniować. Na szczęście jest to sekunda, już nie ma śpiewania, głaskania, ani tym bardziej wyjmowania z łóżeczka, ale i tak spod ciepłej kołdry muszę się wygrzebać. Ale i tak jest duży sukces, bo zasypia bez żadnej innej interwencji poza smokiem - zarówno w dzień jak i w nocy.
 
reklama
u nas z tym smokiem to roznie bywa.Czasami przez kilka dni wogole go Franek nie uzywa a czasami namietnie sie nim bawi.W nocy bez problemu sam sobie go znajduje wiec mam luz ale mysle ze juz niedlugo nadejdzie czas by smoczek odbyl daleka podroz na inna planete ;-)
Magdalena widze ze i u was sukcesy!!Gratuluje :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry