Kurcze u mnie Antos jak sie obudzi w nocy to na chwilke, jak mu zle to pojeczy piec minut i dalej spi, nie wiem czy wytrzymałabym pół godziny płaczu, pewnie tez bym wymiekła i wzieła go na rece. dzisiaj bez zmian, cała noc przespana ale cos wisi w powietrzu, druga jedynka zacznie mu wychodzic bo dziasełka sa bardzo nabrzmiałe.
. Może babcia nie ma siły ciągle ją zabawiać i woli, żeby dłużej spała