Chciałam Wam opowiedziec o naszej historii>
Adaś mając 3 miesiące (karmiony cycem) miał na policzku czerwone plamki i pediatra stwierdziła ze to skaza białkowa, potem ze to konserwanty które ja jem wiec ograniczyłam diete bez mleka i konserwantów.
Po pół roku karmienia piersia przeszliśmy na mleko Nan Ha2, a krostki dalej były.
Na sylwka Adas sie rozchorował dostał antybiotyk i te krostki zrobiły sie ogromne czerwone i ropne.
Poszliśmy do dermatologa (dawaliśmy mu Bebilon Pepti 2) i on stwierdził ze to nie skaza tylko liszaj<nie wiadomo skąd> i moze pić normalne mleko, wiec mu daliśmy w sobote tak go wysypalo na brzuchu drobnymi krostkami ze to szok!!


Obecnie jesteśmy na Pepti i stosie masci na policzki!!
Mam nadzieje ze to zejdzie;-)
Adaś mając 3 miesiące (karmiony cycem) miał na policzku czerwone plamki i pediatra stwierdziła ze to skaza białkowa, potem ze to konserwanty które ja jem wiec ograniczyłam diete bez mleka i konserwantów.
Po pół roku karmienia piersia przeszliśmy na mleko Nan Ha2, a krostki dalej były.
Na sylwka Adas sie rozchorował dostał antybiotyk i te krostki zrobiły sie ogromne czerwone i ropne.
Poszliśmy do dermatologa (dawaliśmy mu Bebilon Pepti 2) i on stwierdził ze to nie skaza tylko liszaj<nie wiadomo skąd> i moze pić normalne mleko, wiec mu daliśmy w sobote tak go wysypalo na brzuchu drobnymi krostkami ze to szok!!



Obecnie jesteśmy na Pepti i stosie masci na policzki!!
Mam nadzieje ze to zejdzie;-)

tylko, że do tej pory wydawało mi się, że skoro na brzuszku nie ma, to nie może być od proszku, ale dziś w dyskusji z nianią doszłyśmy do wniosku że on te wszystkie plamy ma z tyłu, czyli jak leży to może się troszkę poci i proszek podrażnia skórę 

