Okres mi się nie spóźnia, bo terminowo powinnam go dostać dopiero za około 1,5 tygodnia. Ale denerwuje się samym faktem i wymyślam sobie różne scenariusze, przez co wynajduje sobie jakieś objawy, które niekoniecznie istniejąKochana, w twoim przypadku można obstawiać wynik i z góry każdy ci powie, że test wyjdzie negatywny.
Przecież nawet do seksu nie doszło.
Te plemniki mysiałyby mieć jakieś nadprzyrodzone moce albo być uczniami Hucka Norrisa, żeby z zewnątrz dostać się do środka .
Stresujesz się na maxa więc i okres ci się spóźnia .