ten balsam mozna kupic w aptece ale wiem tez ze jest dostepny na ebay - u. kosztuje około 50 pln i jest dobry na wiele dolegliwości, nie tylko ginekologicznych ale i żoładkowych itp.
a co do laktatora to ja jestem "za". czytałam na wątku listopadówek ze nie nalezy go kupowac gdyz moze sie okazac ze nie bedzie potrzebny. ale mi np. bardzo pomogł w szpitalu gdy w 2 dobie po urodzeniu miałam taki nawał pokarmu ze musiałam go odciagac zeby nie zrobił sie zastoj a tym samym zapalenie piersi. poza tym damian dostał zółtaczki poporodowej i leżał 2 dni w inkubatorku naświetlany wiec wtedy mogłam odciagac pokarm i karmić go swoim a nie sztucznym tak jak to robili w przypadku innych dzieciaczków. wiem ze w szpitalach mozna wypozyczyc laktator w razie potrzeby ale ja jakos bym raczej wolała miec swój, a poza tym te szpitalne są do bani.
ja przy damianie miałam aventa, ale teraz zapatruje sie na elektryczny.tyle ze aventowski kosztuje ponad 500 pln a znalazłam na necie dwie firmy ktorych laktatory elektryczne kosztują około 150 pln tylko niestety musze zasiegnąc jeszcze opini czy są wogole warte zakupu.