lady in black
Moderator
a dodam, że nadal zdarza się, że ŁZS się objawi. Wtedy smaruje miejscowo tanno/protopiciem, jak jest gorzej jedna kąpiel w Nizoralu.Bardzo Wam współczujęu nas ŁZS+AZS+alergie pokarmowe, które nasilają problemy skórne. Są momenty, że mam poważne wątpliwości co robić że skórą. Przy jednoczesnym występowaniu AZ i ŁZS niestety nie będzie gotowej recepty i planu leczenia. Trzeba niestety próbować pomagać na zasadzie prób i błędów. Opiszę moje doświadczenia z leczeniem, ale oczywiście wcale nie jest powiedziane, że Wam to pomoże.
U nas pierwotnie lekarze zalecali pielęgnację pod AZS. Skóra córki wyglądała wtedy falatalnie. Zmiany orientowały się u nas na buzi, dekolcie, brzuchu, w zgięciach nóg. Głównie, bo zdarzało się zajęte całe ciało. Z.lekow dostawaliśmy głównie maści sterydowe, których bardzo obawiałam się stosować W końcu trafiłam na pediatrę, która podsunęła pomysł z ŁZS. Zasugerowała tanno hernal lotion. I tak zaczęłam eksperymentować. Tanno hernal się u nas sprawdził. Płynny puder z Hasco stosowałam na bardziej uparte zmiany. Międzyczasie odstawiłam WSZYSTKIE emolienty i natłuszczacze. Kąpiel w samej wodzie, ewentualnie co któraś kąpiel z nadmanganianem potasu. Z czasem włączyłam Nizoral (wskazanej dermatologa, do którego ostatecznie trafiłam- wcześniejszych 3 nie ogarniało chorób dzieci ). Zmiany na głowie zaliczyłam cercogelem 10% (przed kąpielą kilka minut w kąpieli spłukiwane z delikatnym masażem główki).
Bardzo powoli stan skóry zaczął się poprawiać (pewnie po jakimś miesiącu zaleczyłam większość zmian). Najbardziej uciążliwe zostały. Buzię początkowo podleczalam skutecznie maścią propolisową (trzeba uważać, bo lubi uczulać), potem przeszliśmy na protopic, który aktualnie jest podstawą naszego leczenia, a używam go naprawdę sporadycznie
Międzyczasie koło 12-14 mca zaczęły dominować objawy AZS (sucha skóra, trochę inne zmiany). Zaczęłam włączać emolienty. Do kąpieli emulsje (u nas emotopic i avena), z balsamów Dexeryl, ale lepiej podszedł nam Xeracalm (działa trochę przeciwświądowo).
Ogólnie teraz jest prawie ok. Córka ma prawie 2 lata o poważniejsze zmiany występują jak zje coś na co jest uczulona/wrażliwa, przy nasilonym pyleniu, ząbkowaniu.
A! Szczepienia też mogą nasilać objawy. U nas na szczęście bardzo delikatnie