• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Babcie

reklama
a ja mieszkam zdal od tesciow i dobrze,przynajmniej zyjemy w bardzo dobrych storunkach ;)
ale jeszcze kiedy chodzilismy z mezem jako gowniazre bardzo mnie nie lubili,cal rodzina byla zmowiona przez babcie W.natawiona,ze ja to blocara itp,a teraz mnie uwielbiaja ;)
 
a mie wkurza jak teściu czeppia się Ani, ze robi krzywdę Mirkowi. On jest przewrażliwiony. Ania jest bardzo opiekuńcza w stosunku do Mirka i go bardzo kocha. No cóż. A teściowa stwierdziłą, ze się boji wziąśc Mirka na ręce - bo taki mały - więc nie mam tego problemu.
Głuszek - za tego cycyka - to ja też bym wymiękła.
Kropecka - nieżli są - ale się uśmiałam
No cóż - nie wiecie?? - rodzice i teście sa mązejsi od nas ;) ;) - w końcu oni już wychowali dzieci - a my się na tym nie znamy.

Ale powiem wam szczerze - teściowa nie czepia się do tego jak opiekuje się MIrkiem - uważa że super wszystko robię - aż jestem w szoku. Przecież to ona zawsze była nieomylna.

Dlatego cieszę się, ze mieszkamy osobno - już raz przeszłam piekło przy Ani - jak wszyscy zrzędzili - teść, teściowa, babcia męża i druga babcia i dziadek - którzy codziennie przyjeżdzali. Masakra - każdy miał swoje najlepsze rady.
 
ja tez raz to przerabiałam i więcej bym niedała rady...ale też niestety tak mam,że teściówce u mnie...wydaje się,że ewa zaraz udusi Kinię albo **** wie co...a ewie jest przykro kiedy taka kochaniutka przybiega i móiwi,że chce dac Kiniuśce buziaczka...albo jak ją myzia i przemówienia tworzy no słodko jak sięwidzi takierzeczy...a mąż nawet jej uwagi nie zwróci:(((((((((((
 
Brawo głuszek dobrze, że wytrwałaś ;)
biedronka moja Karolina też lubi sobie z Anią porozmawiać i dotyka ją i całuje. Naprawdę przekochany widok :)
A moja mama znowu wymięka z Karoliną. Już wczoraj jej powiedziałam co myślę, bo mnie zdenerwowała. Wzięła dziecko i nie wie co ma robić, bo kupki nie robi. No już ręce opadają... Szkoda gadać... Już bym wolała, żeby w ogóle z nią nie jechała...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry