głuszek nie mogę z Tobą...ależ masz te teksty już widziałam niemal jak pianę toczysz piszac to

))))))
kropecka teściówka róznie udana

a moja głuszek też zawsze miła,ale póki mieszkaliśmy z nimi zwracałam jej uwagę w taki sposób,że konita do tej pory nie udziela rad,nie wymądrza się,nie wydaje jej się,ze wie lepiej...

naprawdę warto głuszek..ja źle zrobiłam,bo po prostu udawałam,ze nie słyszę albo się wkurwiałam i rzucałam jakąś miłą uwagę,myślę,że warto po prostu porozmawiac...mojemu Tatusiowi powiedzialąm,że jak będę potrzebowała jego rady to poproszę,ale of course ma to w dupie,ale ja też

wiec mówię tylko,że trzeba było sobie swoje wychowywac,a od moich niech się odpier... i jest dobrze
