A mnie oststnio wkurzyła moja mama.
Namówiłam ja, zeby mnie odwiedziła ( nie zadwoni ona do mnie - bo szkoda kasy - to ja muszę dzwonić) - przyszła wczoraj ( mieszka ok 4 km ode mnie) i na wstępie powiedziała, ze ma tylko 1,5 godzinki.
Przez cały czas nawijała o tym jak jej ksądz jest chory i lezyw szpitalu ( moja mama należy do jakiś kółek różańcowych, związków religijnych itp) i, że ona jeździ do niego do szpitala do gliwic ( z wrocławia) - u mnie była ostatni raz 3 miesiące temu.
Potem zapytała jak się czuję - więc powiedziałam jej o moich problemach - no to ona, że w "modzie na sukces" ( dla niej ten film to jakaś ikona) - taka jedna tez ma problemy z ciąża. Wtedy juz nie wytrzymałam i powiedziałam jej, że moda na sukces to tylko fil i aktorzy grający a ja idzidzi jesteśmy żywymi osobami.
Coś tam pozrzedziła jeszcze na moją siostrę i na cały świat.
Nie wiem jak wam to powiedzieć - jestem rozczarowana swoją mamą i moja siostra też ( od dłuższego czasu) - nie interesuje się nami jaki swoimi córkami, nie mówiąc juz o wnukach ( specjalnie przychodzi do mnie rano - żeby Ania była w szkole) i tym w brzuszku tez się nie interesuje ( czasami tylko się zapyta) nic nigdy nie chce pomóc - bo nie ma czasu ( a już nie pracuje) i nie ma pieniędzy. CZęsto zapomina o naszych urodzinach i imieninach. Po prostu płakać się chce, że zachowuje się tak jak obca osoba. Jakieś problemy jak mam to wole pogadać z tesciową niz z mamą. Teściowa mam super. Teraz przyjeżdza do Ani jak chodzimy na szkołe rodzenia.Teściowa się zaoferowała, że wprowadzi się do nas( od pon do piątku) jak będę musiała iść do pracy i zajmie się maluchem, moja mama oczywiście nie ma czasu - bo .....
Wygadałam wam się - ale po prostu jest mi strasznie przykro. Ja widzę, że moja mama zyje w swoim świecie - kościół, wiersze ( które pisze), cmentarz ( grób babci) i to jest jej całe zycie - a my z siostra stoimy tam na uboczu. Do mojej siostru ma kilka metrów i też jej nie odwiedza ( tylko siostra musi ją odwiedzać). I wiecznie niezadowolona na cały świat.
Dobrze, ze my z siostra utrzymujemy b.bliskie stosunki. Cieszę się też, że teściowa interesuje się wnukami ( czasami aż za bardzo

) - ale lepsze to niż obojętność.
Jeszcze raz sorki, za zrzędzenie - ale musiałam się wygadać.