E coli to glowny winowajca zakazen ukladu moczowego. Miejmy nadzieje, ze to nie bedzie zaden (i ze nie jest) nawracajacy problem z lozyskiem. Ja tez mialam bakterie w posiewie i lekarz ja totalnie zignorowala twierdzac,ze kazdy tam jakies bakterie ma, ja interesuje tylko paciorkowiec. Wpadlam w furie i prawie przed samym porodem bylam na antybiotykach, przepisanych przez innego lekarza. Jak juz uda Ci sie wytepic te bakterie to profilaktycznie rob posiewy raz na dwa miesiace starajac sie lub bedac w ciazy. Profilaktycznie pij wode z cytryna albo sok z zurawiny, one nie lubia kwasowatych smakow. I w trakcie wspolzycia uwazac zeby ja sobie nie przenies bo wtedy najczesiej to ma miejsce (e coli naturalnie bytuje w jelitach a od odbytu do pochwy latwa droga i latwo mozna ja przeniesc a ze ona jest wszedobylska to powedruje sobie dalej). Mozesz popytac lekarza czy warto drązyc temat niewydolnosci czy juz tylko pozytywnie patrzec w przyszlosc. Z drugiej strony jak coreczka urodzila sie w 25tyg i walczyla dwa miesiace to miala chyba odpowiednia wage do tego wieku ciazy (dzieci, gdzie byla niewydolnosc maja b.niska wage).